Sen bez snu

Nie wiem jak Ty, ale ja mam  – sporadycznie – ale mam, takie dziwne noce lub wieczory. Chwile pełne zadumy, tęsknoty za tym co było, ze szczyptą bólu, łyżeczką rozczarowania, gramem żałości i odrobinką poczucia niesprawiedliwości. . Zawsze takie chwile związane są z ludźmi. Nie z rzeczami.

Dlaczego o tym piszę? nie wiem. Być może aby pokazać Ci że jestem takim samym normalnym człowiekiem, jak Ty. Nie kreuję się na super bohatera. Owszem dążę do pewnych ideałów, ale po drodze zdarzają się również przestoje. Nieregularność ich występowania dyktuje życie, ja decyduję natomiast ile czasu trwają i czy ja panuję nad nimi czy one nade mną. Dziś jest taki wieczór, i dziś ja jestem sprite. Pragnienie nie ma szans.

Psy szczekają karawana idzie dalej! To jest to! Masz cel? Osiągnij go! Coś lub ktoś Ci przeszkadza, coś boli? Nigdzie nie jest napisane że życie ma różowe barwy. Wnioskuj, analizuj i działaj!

Dla wszystkich co to mają takie chwile nostalgiczno-rozczulająco-przytłaczające, piosenka SDM:

Posłuchaj, podziękuj za to co masz i biegnij dalej! Działaj!

Podziel się na:
  • Facebook
  • Twitter
  • Śledzik
  • Flaker
  • Blip
  • Grono.net
  • Wykop
  • MySpace
  • Blogger.com
  • Google Buzz
  • Kciuk.pl
  • Gwar
  • Forumowisko
  • Gadu-Gadu Live
  • Sfora
  • Mój biznes
  • Dodaj do ulubionych
  • Google Bookmarks
  • email
  • Reddit
  • LinkedIn
  • Poleć
  • del.icio.us
  • Linkologia

Lipiec 3, 2010  Tags:   Posted in: Opowieści różnej treści

3 Komentarze

  1. ed - Lipiec 3, 2010

    Ty – sporadycznie, a ja notorycznie. Taka noc jest jak spowiedź. Właściwie we wszystkim człowiek jest tak naprawdę sam, ale skoro wszyscy jesteśmy sami, to jesteśmy w tej bezsenności cholernie razem.

  2. Piotr Mitura - Lipiec 20, 2010

    Wydaje się że na samotność nie ma twardziela. A małe smutki tez chyba ma każdy. Ja z reguły jestem ogromnym optymistą, ale małe przecinki w dobrym humorze występują. Jakoś sobie człowiek z tym radzi – coraz lepiej :) Na pewno nie łapią mnie takie dołki z byle powodu. Ale jak ktoś bliski wykręca numer to mi wykręca kichy i jakiś taki smuteczek się pojawia na chwilkę.

  3. Tomek - Sierpień 7, 2010

    Pieciu, kiedyś jechałem służbowo do Bydgoszczy strasznie zdołowany. Zadzwoniłem do przyjaciela i powiedział mi że już wieczorem nie będę niczego pamiętał. Tak było. Teraz jest ranek, pewnie już lepiej. Piotrek, uważam że jesteś osobą która potrafi rozświetlić każdą „noc” KAŻDĄ! Gdyby każdy człowiek był tak radosny i przyjazny jak Ty świat stałby się „różowy” A z tą bliską osobą….to każdy czasem tak ma. Co nam zostaje….tylko KOCHAĆ DALEJ! 3MSIE

Zostaw komentarz