Kłam Pinokio! Kłam!

Źródło obrazka: Flickr (CC License) autor: Mark Belokopytov

Źródło obrazka: Flickr (CC License) autor: Mark Belokopytov

Siada blondynka na twarzy Pinokia i mówi: kłam, Pinokio, kłam! Taki dowcip. Znany Ci pewnie. Nie wiem nawet czy taki rodzaj żartu jest dla Ciebie zabawny. Ale jakoś musiał autor zacząć wpis, tak czy nie?

KŁAMAĆ? NIE KŁAMAĆ? OTO JEST PYTANIE.
Naturalną odpowiedzią na nie jest: nie kłamać! Brzydko kłamać, mało pedagogicznie. Ale jak się tak zastanowisz, to być może przytakniesz że czasami skłamać nie zawadzi. Zdarzają się też sytuacje że kłamać trzeba. Jest to śliska sprawa. Najlepiej jak jest czarne i białe. Ustalasz co dobre co złe i się tego trzymasz. Proste życie. Lubimy tak, prawda? Najgorzej jak się kolorami tęczy zabawiamy. Komplikujemy. Narażamy się na ciągłe podejmowanie nowych decyzji, dokonywanie wyborów. To trudne. Ale nikt nie powiedział że życie to łatwe ma być.

TO KŁAMAĆ CZY NIE?
No kłamać rzecz jasna. Jeden mądry człowiek rzucił ostatnio hasło, co to ruszyło szarą we łbie masę i temperaturę jej podgrzało. Przykład taki dał: Polacy kłamali że nie chowają Żydów pod podłogą. No kłamali to źle chyba? No ale jakby życie ratowali czyjeś w ten sposób – narażając zupełnie przy okazji swoje. Ha! Można kłamać?

Z dzieckiem mama idzie na zakupy. Krnąbrny malec jest, uparty (to WCALE NIE JEST ŹLE!). Mamo kup! Jeśli argumenty trafiają i da się wytłumaczyć że nie to ok. Ja zazwyczaj idę z synem do sklepu z listą, i zasada jest taka że kupujemy tylko to co na liście. Kropka. (No raz Jaś w sklepie w trakcie zakupów dopisał żurawinę…kupiłem). To jest dobry sposób, ale nie wiem czy na Twojego Jasia zadziała. To powiedz: kupić co dziecko chce dla świętego spokoju, którego tak pragniemy i ja i Ty? Czy możesz skłamać: nie mam ze sobą pieniędzy. Albo mam, ale za mało, nie wystarczy. Oceny dokonaj samodzielnie. Ja tak czasami kłamię. I nie uważam żeby to było złe. Ot co.

CO DWIE GŁOWY TO NIE JEDNA.
Nie są to na bank jedyne sytuacje w których kłamstwo nie jest negatywne. Chętnie poznam Twoje spostrzeżenia. Być może wcale się nie zgadzasz z tym że można czasami kłamać, albo trzeba wręcz. Napisz to.

Proście a będzie wam dane

MAKE IT SIMPLE
W zasadzie w każdej dziedzinie życia sprawdza się parafraza słów jednego z moich mentorów. Często słyszałem z ust Grzegorza Mankiewicza: „Syniu, chcesz dostać odpowiedź? Zadaj pytanie!” To takie proste. A parafraza? No też skomplikowane to nie jest. Chcesz czegokolwiek od kogokolwiek? Poproś o to!!!

Źródło obrazka: Flickr (CC License), autor: Artotem

Źródło obrazka: Flickr (CC License), autor: Artotem

BLOG
Pierwszy z brzegu przykład. Blog. Fanpage jego na Facebooku w zasadzie. Bardzo chciałem żeby Nowy Rok 2016 zacząć z przekroczoną połówką tysiąca fanów. Co zrobiłem? Poprosiłem o polubienia, i zachęcanie znajomych znajomych do polubienia. POPROSIŁEM. A teraz bardzo dziękuję za lajki i akcję. Jest mi bardzo miło że pękła magiczna pięćsetka.

KOBIETO!
Nie wiem czy się ze mną zgodzisz, ale wydaje mi się bardziej rozsądne powiedzieć do Twojego chłopa: „proszę wyrzuć worek ze śmieciami”, niż mówić: „kipi już z kubła nie widzisz tego?!”. W drugim przypadku, 95 na 100 samców odpowie: widzę. Koniec tematu. Nie możesz mieć pretensji że kosza nie opróżnił. Nie było o tym mowy. Poproszenie go o to daje jasny i czytelny komunikat. To niby bzdet, ale zaufaj: bardzo ułatwi Ci życie.

BIEGIEM
Chcesz potrenować ale nie zaczynasz, bo nie masz z kim? Poproś kogoś o wspólny trening! Najlepiej kogoś z lepszą kondycją. Piotrek może coś o tym powiedzieć. Nie wiesz gdzie biegać, jakie techniki, ciuchy etc. Poproś na grupie Biegli. Zobaczysz jak ochoczo Ci dobrzy ludzie podpowiedzą!

MULTI LEVEL MARKETING
Ten rodzaj działalności biznesowej jest nierozerwalnie związany z relacjami z ludźmi. Na każdym właściwie etapie budowania struktury prosumentów, zasada o której czytasz jest strzałem w dziesiątkę. Przykład? Proszę bardzo. Chcesz zwiększyć sprzedaż produktów? Zapytaj potencjalnych i aktualnych Klientów czego potrzebują. Chcesz zacząć współpracę z nową osobą według sztuki (11 punktów Kinga)? Poproś o przygotowanie listy. Chcesz zorganizować spotkanie i potrzebujesz pomocy sponsora? Poproś go o nią! Trapi Cię jakiś problem, utknąłeś w martwym punkcie, potrzebujesz wiatru w żagle? Zadzwoń do mentora, umów się z nim na kawę i poproś o pomoc.

MĄDRE NIEZWYKLE MĄDROŚCI
Niestety nie pamiętam na 100% gdzie się tego nauczyłem: dawanie sprawia frajdę! Wręczałaś kiedyś komuś prezent? Miłe co? Pomogłeś kumplowi wymienić koło, on nie umiał, Ty tak. Fajne uczucie nie? Zrobiłeś koleżkom żarcie z tego niczego co było w lodówce i zostałeś gwiazdą afteru? Ekstra. A może pomogłeś komuś uwierzyć w siebie i wspólnie rozpoczęliście współpracę biznesową? Lubisz to uczucie pomagania prawda?
Dlaczego o tym piszę? Żeby Ci uświadomić to co już wiesz i tak. Dawanie sprawia przyjemność. Pomaganie daje frajdę. Dlatego nie bój się prosić! To nie ujma na honorze! Ty prawdopodobnie dostaniesz co chcesz, a ktoś od kogo to dostaniesz będzie miał satysfakcję! Zaufaj. Tak to działa!

Motywacja. PODCAST 15 MINUT #8

„Łatwo to się nie da zrobić nic” – śpiewa Junior Stress. Trudno się z nim nie zgodzić. Trudno ruszyć czasem zadek do zrobienia czynności najprostszych, co dopiero jakieś wzniosłe sprawy. Co sprawia że niektórym się chce cisnąć pilotem w kąt, wskoczyć w marynarkę i zorganizować spotkanie w interesach. Po pracy rzecz jasna. Co sprawia że zmęczona dziewucha zamiast leżeć i pachnieć, odpoczywać po 8 godzinach ciężkiej pracy, zakłada leginsy, wygodne buty i wychodzi biegać. Dlaczego jednym chce się wstać godzinę wcześniej żeby poczytać, poćwiczyć, pouczyć się hiszpańskiego, albo fotografować wschód słońca?

Źródło obrazka: Flickr (CC License)

Źródło obrazka: Flickr (CC License)

No właśnie. O tym rozmawiamy z Wojtkiem Stępkowskim.

W odcinku udział wzięli:
- Wojciech Stępkowski – twitter: @stepkowski
- Piotr Mitura – twitter: @piotrekmitura

Zapraszamy do posłuchania (czas: 00:16:12) Komentarze mile widziane, wręcz pożądane.
Stay tuned !

Subskrybuj w iTunes |  Subskrybuj 15 min. w RSS | Download

(Gdyby nie uruchomił się player poniżej odśwież stronę, albo zrestartuj przeglądarkę. Gdyby to nie pomogło – ściągnij podcast na dysk i słuchaj w jakości Hi – Fi)

Mix i Mastering: Wojciech Stępkowski

KASA NA WAKACJE [MLM PODCAST ODC.3]

WAKACJE

Nareszcie! Nie każdy ten radosny okrzyk z gardła, w nieba wykrzyknie kierunku, ale całkiem słuszna gromada to zrobi. Zrobiła. Ci co nie krzyknęli, pracują, prowadzą firmy, albo jedno i drugie jednocześnie. Ci co szkoły pokończyli wrzasnęli rzecz jasna. Na taką przerwę od nauki czeka każdy uczeń i student. Reset, wypoczynek, przygoda. Tylko jakoś często pojawia się to zagadkowe: za co?

kasanawakacjeOBCY VS PREDATOR

Za pieniądze! Ja wiem że Ty jesteś z innej epoki i Tobie pieniądze szczęścia nie dają i zupełnie są Ci zbędne. Tylko ta ślicznotka za barem zawsze chce od Ciebie forsy ilekroć zamawiasz browara. Najgorzej że jak zamawiasz dla tej blondyny co to z Nią przyszedłeś do knajpy, też chcą forsy. Ech, życie. Na jezioring się wybierasz? Idea zacna. Nawet bezgotówkowo można. Mama kanapek narobi, butelka wody, kąpielówki i ogień. A nie! Sorry. Trzeba zatankować. No i znowu złośliwy jak komarzyca sprzedawca na stacji chce od Ciebie pieniędzy…

Skąd je brać. Jak, gdzie zarobić w wakacje. Lecimy standardami, czy lądujemy level wyżej? Robimy wakacyjny deal, czy rozkręcamy rurociąg z kasą na dłużej. Wiesz, w roku akademickim, na stacji znów będą chcieli kasy za paliwo, Ci od organizacji kuligu zapewne też, paintball i kino, gokarty, Sylwester w Zakopcu, nowy iPhone, modne łaszki, za wszystko Ci wredni Oni będą chcieli od Ciebie pieniędzy…

(Przepraszam wszystkich Słuchaczy za jakość mojego głosu. Po nagraniu zorientowałem się, że miałem podłączony mikrofon nie ten co trzeba – Wojciech Stępkowski)

(Gdyby nie uruchomił się player poniżej zrestartuj przeglądarkę, nie stronę. Gdyby to nie pomogło – ściągnij podcast na swój dysk)
W tym odcinku udział wzięli:
- Wojciech Stępkowski
- Piotr Mitura

Gruby portfel i blondyna

EPIZOD I

Wyobraź sobie sytuację: gubisz portfel. 900 zł w środku. Ktoś ten portfel znajduje. Co ten Ktoś zrobić powinien? No wiesz dobrze przecież. Uczciwie oddać powinien. To oczywiste!

Teraz w drugą stronę. Ty jesteś Ktoś i znajdujesz portfel. Gruby ze skóry. Z aligatora chyba nawet. 9 tysięcy złotych polskich  w środku. Co Ktoś – Ty znaczy się – zrobić powinien? Dalej oczywiste?

EPIZOD II

Autobusem jedziesz. Albo taksówką.  Spieszysz się standardowo, milion spraw na raz ogarniasz. I bach! Nowiutkiego smartfona zostawiasz na siedzeniu. I lecisz dalej. Jak poparzony czy inny taki jakiś. Co kierowca taksówki zrobić powinien? Albo autobusu pasażer? No co? Wiadomo co! Kulturalnie, odruchowo poszukać właściciela i oddać. Tobie znaczy się oddać.

Znowu jedziesz. Jedziesz, jedziesz i jedziesz. I myślisz, chociaż to  łatwe  nie jest. Skąd tu kasy jakiej dodatkowej wytrzasnąć? Pojechałby człowiek chociaż na nockę czy dwie na andrzejki gdzieś czy co? Ze trzy stówki chociaż, kurde! Tak ekstra. I myślisz do głowy bólu. Patrzysz (czy tam paczysz, sam już nie wiem) a tu leży samotny na siedzeniu. Bajer komóra. Z tysiaka na oko wartuje na pewno. Wyjazd na andrzejki! I co i co? I co robić z tym fantem? (Andrzejki!!!) No to chyba oczywiste jest co zrobić! Czy już nie za bardzo oczywiste?

EPIZOD III

Romantycznie pseudo. Wieczór. Cisza. Autobusowy przystanek, taki jeden z wielu. Rozkład czytasz. Ale treści nie rozumiesz, bo laska jakaś blondyna buźkę drze i się miota. Zdaje się że swemu Romeo się wyrywa. Tak Ci się zdaje. On, pijany. Argumenty do rozmowy znaleźć mu wcale nie łatwo. Łapy wyciąga do blondyny. Fajka mu wisi z ryja, przyschniętej wargi się trzyma, w oczach błędnik. I taki zbrojny na blondynę napiera. Gość nieprzyjemny, strach podejść. No to co robić? No udawać chyba że nic się nie dzieje. Ot parka się kłóci, sprzecza się. Poza tym pewnie drab ma powód. może go czymś blondyna sprowokowała? Olać to, po co się narażać. Oczywiste!

Tak? Takie oczywiste?

To uważaj. Jedzie Twoja kochana dziewczyna, żona, narzeczona do Ciebie. Z kolacją czekasz, wino nawet kupiłeś (chociaż dylemat w sklepie był przy lodówkach z piwem…) Rocznicę macie. Odwaliła się Twoja blondyna DLA CIEBIE, make-up, włosy, kiecka, paznokcie. Człowieku seksownie, zmysłowo, na połysk wysoki. Dla Ciebie to! No i czeka Ona niecierpliwie na przystanku. Oprócz Niej jeszcze dwóch takich jednych na przystanku. Jeden wonią zdradza swoją że wódeczność pita była, po mordzie widać że zaczepny i guza szuka. Drugi jakiś taki. Nadwaga lekka, okulary druciane. Nagle Żulian się rusza i ciągnie swe śmierdzące wódą cielsko w stronę Twojej ukochanej, seksi Dla Ciebie zrobionej na wieczór dziewczyny. Lezie, ryja drze i łapy wyciąga. Ona w krzyk. Się wyrywa się, ale silny Żulian. Makijaż spływać zaczyna ze łzami po gładkich Twojej dziewczyny policzkach. Żulian rękę Jej wykręca i coś tam sapie do Niej pijackim wyziewem.

No dobra jest jeszcze drugi. Ten w okularach. Co on ma zrobić? No oczywistym się to zdaje się. Wzrok odwrócić, po co się narażać.  Kurde okulary kosztują stów parę nowe, morda się będzie goić tydzień, jak się w robocie pokazać? Z resztą kurde sama sobie winna. Po co tak się zrobiła na gwiazdę i w mini sama o tej porze pomyka? Prowokuje…może to lubi nawet? Nie ślepego sprawa. Okularnik olewa i odchodzi w  swoją stronę. To chyba oczywiste że nie wolno się narażać, za obcego jeszcze kogoś…

Oczywiste, co?!

 

foto z :  http://grovetimes.com/how-to-create-blog-for-google-adsense-quality-vs-quantity/

 

DOBRY PR NIE JEST ZŁY – LAUR KONSUMENTA DLA AMWAY

NAJSTARSZY MLM ZBIERA LAURY

Wyjątkowy dzień. Nie zaprzeczysz. Kolejny taki za 4 lata…(tak pamiętam ze szkoły) Wyjątkowy dzień więc temat wyjątkowy. Laur Konsumenta 2012 przyznany marce Amway Home! Ale cóż to ten Amway Home? I cóż to ten Laur? Ano po kolei. Pisałem kilka dni temu o budowaniu wizerunku marki Amway. Tyle że tamta metoda była, nazwijmy ją: oddolna. Laur Konsumenta – Odkrycie Roku 2012 to już budowanie wizerunku i umacnianie świadomości marki przez ciało zewnętrzne. Jak wynika z informacji ze strony Rzecz o biznesie:

„O przyznaniu nominacji produktowi / usłudze / marce decyduje Redakcyjna Komisja Weryfikacyjna, która ocenia ich innowacyjność, perspektywy odbioru przez rynek oraz prognozowaną dynamikę wzrostu popularności.”

Cóż, trudno się z komisją nie zgodzić. Na stronie Amway Polska czytamy:

„Kategoria „Odkrycie Roku” stworzona została z myślą o markach nowych, innowacyjnych i wyróżniających się na rynku. Dotyczy ona również produktów i usług, które objęła ciekawa i skuteczna kampania reklamowa; przeszły lifting marketingowy (nowe opakowanie, etc.), bądź zostały po raz pierwszy wskazane przez konsumentów w ogólnopolskim projekcie Laur Konsumenta. Wyróżnienie otrzymują tylko nieliczne firmy czy producenci.”


Więcej o produktach Amway dowiesz się wysyłając pustego maila na adres: produktyamway@getresponse.pl

BIZNES – KONSUMENT – ODKRYCIE

Te elementy w zręczny sposób ma połączyć dziennikarski talent. Piszę: „ma połączyć” bo jeszcze nie widziałem artykułu. A ten opublikować ma właśnie dzisiaj 29 lutego pewna gazeta. Mowa o Rzeczpospolitej, a konkretnie dodatku Rzecz o Biznesie, w którym to będzie można przeczytać o Odkryciu Roku 2012 przyznanym linii Amway Home. (Informacja ze strony www.amway.pl) No tak. Możemy czytać, czytać i czytać. Gazeta, artykuł na blogu. Cały internet możesz przeczytać i nic. Jeśli nie przekonasz się osobiście o jakości danego produktu, to nigdy do końca nie wiesz czy to wszystko takie różowe jak napisali. Do takich testów osobiście zachęcam. Nie masz nic do stracenia! Wiem co mówię! Produkty Amway posiadają 100% Gwarancję Satysfakcji. Jeden z moich partnerów biznesowych Rafał, dokonywał ostatnio zwrotu produktów. Zapytaj go czy to pic na wodę, czy firma faktycznie oddała mu pieniądze.

Nie spoczywajmy na laurach :P